Całkiem sporo tu nieszczęść, jak na tak małą wieś...Geralt do Tomiry[1]

Biały Sad – położona nieopodal Wyzimy wieś, która znana jest z hodowli wszelakich owoców.

Informacje

Położenie i geografia okolicznych terenów

Wieś leży pół dnia drogi od stolicy Temerii, Wyzimy, i blisko innej miejscowości, Wierzbicy. Na południe od głównych zabudowań położone są, obecnie zrujnowane, Chacze, założone przez Klarę i Volkera. Znajduje się ona w środku, teraz już głównie wykarczowanego, Lisiego boru zamieszkiwanego przez najróżniejsze zwierzęta i potwory[1].

Przez wieś przepływa rzeka, z której chłopi pobierają wodę. Przy Chaczach znajduje się małe jezioro posiadające nieduży system podwodnych jaskiń połączonych ze studnią w osadzie[1].

W otulinie wsi znaleźć można też sześć Miejsc Mocy, dwa dla Znaku Quen i po jednym dla pozostałych[1].

Urbanistyka i architektura

Wieś jest dość zamożna. Znajduje się tu karczma, do której przyjeżdżają w ramach odpoczynku wszyscy okoliczni podróżni. Miejscowość położona jest wzdłuż drogi, chociaż posiada też zabudowania oddalone nieco bardziej od traktu, takie jak kapliczka, stary młyn, cmentarz czy kilka farm. W trakcie wojny fragment wsi został spalony, jednak jej główna część pozostała praktycznie nienaruszona. Znajduje się tu warsztat kowalski prowadzony przez krasnoludzkiego rzemieślnika. Poza wsią znaleźć można również ruiny dwóch twierdz z czerwonej cegły, jedną z nich obrali sobie w czasie wojny za kwaterę Nilfgaardczycy[1], druga natomiast należała przed śmiercią do baroneta Ignacego Verrieresa i nosiła nazwę twierdza Amaveta[2].

Historia

Rządy baroneta Verrieresa

Przez długi czas wsią i jej okolicami władał baronet Ignacy Verrieres. Miał on jednego syna, Floriana, który wdał się w romans z Mysławem, myśliwym pracującym na dworze. Mężczyźni ukrywali swój związek, jednak podczas jednej ze schadzek zostali przyłapani przez stajennego Pietera, który doniósł o tym dziedzicowi. Baronet rozgniewał się i ukarał syna, a Mysława wyrzucił. Z rozpaczy Florian powiesił się, przez co ojciec popadł w żałobę[1]. Młodego szlachcica pochowano w krypcie rodowej, gdzie zamieszczono fałszywy opis dotyczący przyczyny jego śmierci. Później, z niewiadomych przyczyn, miejsce opanowały upiory[2], a grób przestał być odwiedzany[1].

W bliżej nieokreślonym czasie do wsi przeprowadziła się zielarka Tomira[1].

Baronet popadł z żałoby w pijaństwo i zaczął pod wpływem alkoholu dopuszczać się zbrodni wobec mieszkańców. Wtargnął na wesele Pietera i, powołując się na prawo, zażądał pierwszej nocy z jego nową żoną. Niemiłosiernie zatłukł Johanna, ponieważ ten nie zdążył na czas zdjąć przed nim czapki, i stratował pola uprawne mieszkańców, nie chcąc potem wypłacić im odszkodowania. Lokalne małżeństwo, Klara i Volker, stanęło na czele tych, którzy mieli dosyć wybryków pijanego szlachcica, po czym wszyscy złożyli na niego skargę do sądu w stolicy. Baronet wściekł się, jednak sąd w Wyzimie przyznał wieśniakom prawo do założenia własnej osady. W roku 1252 dziedzic, już po przejściu załamania psychicznego, postanowił jeszcze raz poprosić dawnych mieszkańców o powrót do wsi. Ci jednak odmówili, co go zirytowało[3]. Głos zabrała również Klara, wspominając władyce jedną z plotek na temat śmierci jego syna. To doprowadziło go do szału, więc razem ze swoimi ludźmi zabił wieśniaków i spalił wieś. Klarę pobito i zaciągnięto do pobliskiej studni, by tam ją powiesić. Następnie baronet odjechał, a zamordowana kobieta zmieniła się w południcę, skutecznie odcinając mieszkańcom Białego Sadu dostęp do jednego ze źródeł czystej wody[1].

Jakiś czas później wioska miała problemy z atakami utopców, które osiedliły się pod mostem, uniemożliwiając ludziom korzystanie z niego. Mieszkańcy zdecydowali się zatrudnić wiedźmina, jako że trupojady wkrótce mogły zacząć zabijać nieostrożnych chłopów. Ledwo zebrali odpowiednią sumę i wystawili ogłoszenie[1]. Odpowiedział na nie Kolgrim, wychowanek Szkoły Żmii, jednak został pochwycony przez tłum i zabrany do warowni baroneta. Tam oskarżono go o porwanie syna bartnika, przez co Verries zesłał go na tortury, odebrano mu także schemat na miecz stalowy. Wiedźmin wypierał się popełnienia zarzucanej mu zbrodni, po czym powołał się na stare temerskie prawo gwarantujące uniewinnienie w zamian za wykonanie trudnego zadania. Szlachcic dostrzegł w tym okazję do oczyszczenia rodowej krypty z upiorów i zgodził się na takie rozwiązanie sprawy. Kolgrim zszedł więc do cmentarnych podziemi, jednak został zabity, a dalsze dochodzenie mieszkańców wykazało, że to utopce porwały chłopca[2]. Z czasem wiedźmin stał się bohaterem wielu lokalnych historii i plotek, które można było usłyszeć nawet w roku 1275[N 1]. Wiedźmińskie schematy pozostały we wsi – jeden w twierdzy Amaveta, drugi przy jego zwłokach[1].

W głębi Lisiego Boru swoje gniazdo uwiła para gryfów królewskich. Początkowo potwory polowały na terenie lasu, nie przeszkadzając ludziom, jednak z czasem zaczęły opuszczać swoje terytorium, coraz bardziej zbliżając się do traktów. Dodatkowo samica zniosła kilka jaj z młodymi[1].

Bitwa i okupacja Nilfgaardu

W roku 1275 siły temerskie zmobilizowały się w okolicy i zebrały armię mającą odeprzeć nadchodzący atak Nilfgaardu na Wyzimę. Z samej wsi pobrano dwudziestu mężczyzn – wszyscy zginęli podczas starcia, za wyjątkiem Bastiena Vildenverta. W tym samym czasie na pole bitwy trafiła czarodziejka Yennefer z Vengerbergu, co zmusiło ją do rzucenia zaklęcia powodującego straty po obu stronach, a jej samej umożliwiającego ucieczkę. Ostatecznie zwyciężyły oddziały cesarstwa, a temerskich dowódców powieszono. To samo uczyniono z baronetem Ignacym[1].

Przez Biały Sad uciekał również Velerad, dawny grododzierżca stolicy, próbując uchronić się przed nadchodzącym wrogiem, jednak trafił w ręce bandytów, którzy go okradli i najprawdopodobniej zabili[potrzebny przypis].

Wieś okupowana była potem przez wojska Nilfgaardu, dowodzonymi przez Petera Saar Gwynlewa. Swąd spalenizny chłopskich chałup i odór rozkładających się ciał żołnierzy roznosił się nad całą okolicą, przyciągając ptaki krukowate. W samej miejscowości panowały bardzo podzielone opinie i nastroje. Jedni walczyli za ojczyznę w partyzantce, drudzy stali się kolaborantami, a jeszcze inni chcieli po prostu przeżyć[1].

Lokalny kowal, Willi, otrzymał rozkaz zaopatrywania stacjonujących oddziałów w broń. Robił to wbrew własnej woli, a także za darmo, jednak po wsi rozniosły się plotki, iż służba okupantowi pomogła mu się wzbogacić. Mieszkańcy zrazili się do niego, aż w końcu jeden z nich, Niepełka, po pijaku podpalił mu warsztat[1].

W lasach zalęgły się trupojady, a utopce zaczęły podchodzić pod same strzechy domów. Skorzystali na tym również bandyci. Wieś straciła swój tartak, zaatakowany i przejęty przez ghule, w okolicy pojawiły się też nekkery. Gryfy z Lisiego Boru zaczęły atakować ludzi na drogach, przez co armia postanowiła się ich pozbyć. W nocy żołnierze podeszli do gryfiego gniazda, stłukli jaja i zabili śpiącą samicę, po czym odeszli, sądząc, że problem został rozwiązany. Zapomnieli jednak o samcu, który opuścił zrujnowane leże, zabił ich podczas świętowania i zaczął atakować ludzi w różnych miejscach. Jedną z jego ofiar była Lena – potwór ciężko okaleczył ją, gdy szła na schadzkę z kochankiem. Podobnie stałoby się z lokalnym kupcem, Bramem, gdyby nie interwencja dwóch wiedźminów ze Szkoły Wilka[1].

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Po uratowaniu kupca Brama ze szponów wściekłego gryfa królewskiego, dwaj wiedźmini szkoły cechu Wilka, Geralt z Rivii i jego mistrz Vesemir zostali pokierowani do karczmy w Białym Sadzie, aby tam mogli zapytać się o kobietę której szukali, czarodziejkę Yennefer. Zabójcy potworów udali się więc do zajazdu gdzie dopytali się podróżnych o ukochaną Geralta. Wiedźmin Geralt poznał tam profesora Alderta Geerta który wprowadził go do gry w gwinta, a także nasłuchał się lokalnych przesądów na temat Zwiastunki Wojny. Prawdziwe informacje na temat ukochanej otrzymał on jednak od wędrownego kupca, Gauntera o'Dima który pokierował go do twierdzy w której urządził się nilfgaardzki garnizon, twierdząc iż tamtejszy zwiadowca widział ostatnio czarodziejkę[1].

Geralt udał się do wskazanego miejsca gdzie zawarł umowę z kapitanem Peterem Saar Gwynlewem. Kapitan obiecał, że da wiedźminowi informacje o Yennefer, jeżeli ten ubije rozwścieczonego gryfa królewskiego. Pokierował go też do zielarki Tomiry i myśliwego Mysława, którzy mieli pomóc mu w przygotowaniach do polowania. Geralt spotkał Mysława podczas jego polowania na zdziczałe psy, które zagrażały ludziom w okolicy[1].

Mysław z radością przyjął pomoc wiedźmina i razem zajęli się zwierzętami. Odnaleźli też zwłoki Pietera, stajennego który przed laty ujawnił jego związek z Florianem dziedzicowi. Myśliwy może wówczas opowiedzieć Geraltowi swoją historię i wytłumaczyć dlaczego został wygnany ze wsi. Po tym wszystkim zaprowadził on Geralta na miejsce zabójstwa nilfgaardzkich żołnierzy, gdzie rozstał się z zabójcą potworów[1].

Mysław przerwał niezadowolony polowanie, zaprowadził jednak Geralta na miejsce masakry, gdzie rozstał się z zabójcą potworów[1].

Idąc w górę wzgórza wiedźmin odnalazł zniszczone gniazdo gryfa, w którym leżała zabita samica. Domyślił się, że osobnik który terroryzuje okolice to zrozpaczony samiec gryfa królewskiego, a także tego co Nilfgaardczycy zrobili z jego gniazdem próbując pozbyć się potwora. Następnie Geralt udał się do lokalnej zielarki Tomiry, która właśnie zajmowała się ranioną przez gryfa Leną. Zabójca potworów dowiedział się od zielarki gdzie znajdzie szakłak, potrzebny mu do wykonania pułapki na potwora. Po zebraniu informacji o bestii i potrzebnych składników wiedźmin powrócił do Vesemira i razem przygotowali zasadzkę. Gryf wyczuł szakłak i zjawił się na miejscu już po chwili. We dwójkę wiedźmini poradzili sobie z potworem, po czym Geralt zaniósł jego łeb do nilfgaardzkiego kapitana jako dowód na wywiązanie się ze swojej części umowy. Peter Saar Gwynlew podał wiedźminowi informacje na temat Yennefer, a ten, wściekły, że zmarnował we wsi tyle czasu, wrócił aby przekazać nowy trop Vesemirowi[1].

Wiedźmini spotkali się ponownie w karczmie, tam jednak doszło do bijatyki w której to jedna z kobiet oskarżyła karczmarkę Elzę o kolaborację z Nilfgaardem. Geralt i Vesemir wystąpili w obronie zaatakowanej karczmarki, na co banda pijanych chłopów zareagowała agresją. W obliczu zagrożenia wiedźmini byli więc zmuszeni wyciągnąć stalowe miecze. Po krwawej rozprawie z chłopami wiedźmini zostali wygonieni z karczmy przez Elzę, w której obronie stanęli. Wiedźmini opuścili więc Biały Sad[1].

Gdy Nilfgaard zwyciężył wojnę dotrzymał umowy zawartej z temerczykami i uczynił Temerię państwem wasalnym o wielu swobodach wewnętrznych. Władzę nad Białym Sadem dostał książę Dagborg, a nilfgaardzkie wojsko opuściło zajmowaną dotychczas twierdzę. Mieszkańcy wsi byli generalnie szczęśliwi z takiego obrotu wydarzeń, a partyzanci wyszli z lasów i powrócili do swojego normalnego życia[1].

Wieś dostała się pod panowanie króla Radowida V Srogiego, który i tam rozpoczął swoją czystkę. W ręce łowców czarownic dostała się zielarka Tomira, którą zależnie od decyzji gracza mógł ocalić Geralt z Rivii. Razem z Nilfgaardczykami ze wsi odszedł też kowali Willi[1].

Wieś dostała się pod panowanie Dijkstry, tak jak cała reszta Temerii. Razem z Nilfgaardczykami ze wsi odszedł też kowali Willi[1].

Flora i fauna

Zwierzęta i potwory

W okolicznych lasach spotkać można wiele różnych zwierząt, takich jak sarny, jelenie i zające. Drapieżniki reprezentowane są przez liczne watahy wilków na czele z wargami, a także niedźwiedzia. Za wsią żerują z kolei agresywne zdziczałe psy. Okoliczne ptaki można zaliczyć głównie do krukowatych, grzebiących na polach bitew i jedzących zwłoki poległych[1].

W okolicy miejscowości występuje sporo pospolitych trupojadów, takich jak utopce i baby wodne, znajdują się tu również trzy gniazda ghuli. Przy tartaku sporadycznie pojawiają się nekkery, a na cmentarzu i przy jednym z Miejsc Mocy można natknąć się na upiory. Do najgroźniejszych stworzeń należą Gryf królewskigryfy królewskie, mające swoje gniazdo na wzgórzach, a także południca nazywana przez miejscowych Lichem ze studni. W pobliżu karczmy, w zagrodzie, wypasane są krowy, których niewyprawione skóry można sprzedać ze znacznym zyskiem, jednak zabicie więcej niż 6 krów powoduje pojawienie się przewyższającego Geralta siłą czarta. Jest to najsilniejszy przedstawiciel lokalnej fauny pokoniunkcyjnej[1].

Rośliny

W okolicy wsi rośnie wiele ziół, takich jak jaskółcze ziele, wronie oko, arenaria i, na dnach jezior, szakłak. Prawdziwą sławą wieś jednak cieszy się ze względu na rozliczne uprawy drzew owocowych. Wiosną, gdy wszystkie drzewa kwitną, Biały Sad staje się jednym z najpiękniejszych zakątków Królestwa Temerii. Poza tym część mieszkańców uprawia zboże. W lasach przeważa sosna, a na obrzeżach borów napotyka się głównie brzozy[1].

Mieszkańcy

Zarządcy

Ważniejsi mieszkańcy

Partyzanci

Zwierzęta

Osoby powiązane z wsią

Zadania

Zadania główne

Zadania poboczne

Zlecenia wiedźmińskie

Poszukiwania

Punkty szybkiej podróży

Ciekawostki

  • W zadaniu pobocznym Patelnia jak nowa można odnaleźć na podłodze w domu związany z Talarem stłuczony monokl i nadpalony list napisany w wulgarny sposób. Z powodu buga w grze nie można ich jednak oddać – odblokowanie opcji dialogowej jest możliwe poprzez zainstalowanie moda.
  • Przy obozie Vesemira i Geralta można odnaleźć kryształową czaszkę użytą przez Yennefer, natomiast na polu bitwy (nieopodal Miejsca Mocy i gniazda ghuli) znajdują się upuszczone przez czarodziejkę zwoje i księgi. Czaszkę można oddać, otrzymując w zamian 50Doświadczenie.
  • We wschodniej części mapy znajduje się ukryty obóz temerskich partyzantów, w którym przebywa Jan Geermer. Mężczyzna uda się tam po zakończeniu zadania Cenna przesyłka.
  • Podczas zakończenia, w którym Ciri zostaje wiedźminką można tu spotkać krasnoludy poznane na Wyspie Mgieł.
  • Na cmentarzu znajduje się grób Floriana z napisaną fałszywą przyczyną śmierci mężczyzny.

Galeria

Uwagi

  1. Zgodnie z datowaniem książkowym – wg datowania stosowanego w grach jest to rok 1272.

Przypisy

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA, o ile nie zaznaczono inaczej.