Bramtemerski kupiec mieszkający w Białym Sadzie.


Charakterystyka

Bram był pospolitej urody mężczyzną o dużym nosie i dosyć niechlujnym zaroście. Nosił krótką bródkę i wąsy, a włosy obcinał w charakterystyczny sposób[1].

Był on dosyć miły i towarzyski w stosunku do znajomych i przyjaciół. Zawsze starał się być pozytywny i pomagać jak tylko umiał. Mimo iż początkowo obawiał się wiedźminów i kierował się znanymi mu historiami o ich chciwości, jeżeli jednak nie wzięliśmy od niego pieniędzy zmieni się i zacznie uważać ich za porządnych ludzi, a Geralta za swojego przyjaciela[1].

Gry

Atak gryfa

W 1272 roku Bram wracał ze swoim towarem do rodzinnego Białego Sadu, gdzie zamierzał go sprzedać. Po drodze, gdy przeprawiał się przez rzeczkę nagle na jego wóz wpadł wściekły gryf królewski, który silnym uderzeniem zabił konia i zniszczył część towaru na wozie. Przerażony Bram schował się pod wozem wołając o pomoc i sądząc, że nadeszła jego ostatnia godzina[1].

Na szczęście kupca, w okolicy podróżowali dwaj wiedźmini, Vesemir i Geralt. Dwójka starła się na chwilę z potworem przeganiając go, mimo iż starszy wiedźmin odniósł przy tym rany. Gryf uciekł z truchłem konia w szponach, a kupiec uradowany wyszedł spod wozu, gdy jednak rozpoznał w przybyszach wiedźminów zaniepokoił się, że ci zażądają od niego ogromnej sumy za ratunek[1].

Bram był zdziwiony odmową wiedźminów, którzy stwierdzili, że ten nie jest nic im winien, a pieniądze zachował dla siebie. Kupiec natychmiastowo nabrał dobrego humoru i pomógł wiedźminom jak tylko potrafił udzielając im informacji na temat czarodziejki Yennefer. Mimo iż sam jej nie widział polecił wiedźminom skierować się do karczmy w Białym Sadzie, gdzie jego kuzynka Elza ugości ich jak swoich, a oni będą się mogli popytać podróżnych. Następnie powrócił do naprawy swojego wozu[1]. W karczmie Elza zapytała się wiedźminów o zdrowie Brama gdy wspomniany został incydent z gryfem, na co Geralt odpowiedział uspokajająco, że ten żyje i ma się dobrze. Ta uradowana, że jej krewny żyje da wiedźminowi zniżkę na swoje towary, a w rozmowie będzie towarzyska i przyjazna[1].

Bram z niechęcią oddał wiedźminom resztki swojego majątku. Po tym wszystkim był on w stosunku do nich dosyć oschły i odpowiadał na pytania wymijająco, kierując ich do karczmy. Dwójka łowców potworów odjechała, a on sam powrócił do naprawy wozu[1]. Geralt i Vesemir stracą wówczas zniżkę u gospodyni[1].

Niezależnie od decyzji gracza, przez kolejne dni Bram będzie siedział przy swoim wozie wciąż naprawiając go[1].

Powrót do Białego Sadu

Bram ostatecznie rozbił swój kram przy moście Płaczki we wsi gdzie zaczął handlować[N 1]. Gdy Geralt podejdzie do kupca w celu handlu kluczowe staną się wcześniejsze decyzje gracza[2].

Bram powita nas z uśmiechem na ustach i wspomni ratunek. Geralt może z nim nawiązać przyjazną konwersację, gdzie ten jeszcze raz wspomni uczciwość wiedźminów i pogratuluje rozwiązania sprawy z gryfem, poradzi Geraltowi aby ten postarał się dostrzegać jasne strony dzisiejszych czasów i dalej pomagał ludziom. W sklepie Brama można zakupić temerski rynsztunek i pełen zestaw dla konia w specjalnej przecenie jaką kupiec daje graczowi za wcześniejszy akt. Są tam też karty do gwinta które wcześniej oferowała graczowi Elza. Żegnając się Geralt poleci temerczykowi aby ten uważał na siebie[2].

Bram dalej będzie w stosunku do wiedźmina oschły, a towar w jego sklepie będzie wyjątkowo drogi[2].

Jeżeli przyjedziemy do Brama na wyższym poziomie będzie on oferować rynsztunek z lepszymi statystykami[2].

Powiązane zadania

Galeria

Ciekawostki

  • W grze pojawiał się glitch, który sprawiał, że Bram leżał na ziemi, wyglądając jak trup. Część graczy wzięła to za zamierzoną śmierć postaci spowodowaną przez utopce, jednak błąd został naprawiony.

Uwagi

  1. Oznaczony jest on po prostu jako kupiec.

Przypisy

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA, o ile nie zaznaczono inaczej.