- Informacje
- Opisy z książek i gier
– Zima przyjdzie – powiedział z wysiłkiem Brehen. – A ja w odróżnieniu od niektórych nie mam gdzie zimować. Przytulne i ciepłe Kaer Morhen nie dla mnie!Brehen do Geralta[1]
Brehen – wiedźmin ze szkoły Kota zwany Kotem z Iello.
Charakterystyka[]
Był wynikiem nie do końca udanych mutacji. Tak jak inne Koty charakteryzował się okrucieństwem, nie mając oporów przed zabijaniem ludzi. Był opryskliwy i nieprzyjemny, a także wyjątkowo agresywny. Nie lubił się trudzić i zawsze wybierał najłatwiejsze rozwiązania, nawet jeżeli oznaczały one przelanie krwi[1].
Miał szare jak popiół włosy przetykane na skroniach śnieżnobiałymi pasami. Był trupioblady, a jego nos haczykowaty. Jak prawie każdego łowcę potworów cechowały go jasnożółte oczy z pionową źrenicą. Nosił srebrny medalion przedstawiający głowę kota z wyszczerzonymi zębami, posiadał również dwa wiedźmińskie miecze[2].
Biografia[]
Wczesne życie[]
Nieznane jest miejsce urodzenia Brehena ani jego dzieciństwo. Wiemy tylko, że gdy był dzieckiem został zabrany przez wiedźminów Cechu Kota. Kiedy chłopca poddano Próbom i Zmianom, coś poszło nie zgodnie z planem, a sam proces odcisnął wyraźne ślady na psychice młodego wiedźmina. Jednak błędy w mutacji nie przeszkodziły Kotom wysłać Brehena na szlak[2].
Masakra w Iello[]
W 1241 roku Brehen dopuścił się rzezi na ludziach w mieście Iello. Otrzymał wówczas swój przydomek, który utrzymał mu się już do końca życia.
Masakra w Iello znacząco przyczyniła się do podwyższenia poziomu nienawiści i strachu wobec wiedźminów wśród mieszkańców Kontynentu. Z tego powodu Brehen został odrzucony przez wiedźmińskie szkoły, zakazano mu również wstępu do twierdzy Kaer Morhen[N 1]. Mimo tego Brehen nie porzucił swojego fachu wciąż polując na potwory, z kolei przez resztę czasu, najpewniej zajmował się również mniej szlachetnymi zajęciami, jak skrytobójstwa i morderstwa na zlecenie[N 2][2].
Spotkanie z Geraltem z Rivii[]
1245 roku Brehen udał się w podróż do Temerii, gdzie chciał przyjąć zlecenie na grasującą w Wyzimie strzygę. Na noc zatrzymał się w karczmie „Pod Dzikiem i Jeleniem”. Wieczorem do przybytku zawitał Geralt z Rivii, wiedźmin Cechu Wilka, wraz ze swoim kompanem Jaskrem. Z początku Brehen krył się w cieniu, nie zdradzając swojej tożsamości, jednak po chwili zaczepił Geralta. Biały Wilk rozpoznał w jegomościu siedzącym w kącie Kota z Iello. Wówczas Brehen wstał i rozpoczął z nim rozmowę, w której zachowywał się opryskliwie i agresywnie wobec rozmówcy. Twierdził, że Vesemir wydał na niego wyrok śmierci, co było nieprawdą. Założył również, że Geralt ma zamiar sprzątnąć mu sprzed nosa zlecenie na strzygę z Wyzimy, o której Biały Wilk jeszcze wtedy nie słyszał[2].
Kiedy Geralt starał się wytłumaczyć Kotu z Iello, że się myli, zdenerwowany Brehen nie uwierzył mu oraz chciał się z nim pojedynkować. Zagroził, że jeśli Biały Wilk odmówi, zacznie zabijać ludzi obecnych w karczmie, przykładając jednej z kapłanek ostrze do gardła na potwierdzenie swych słów. Geralt wciąż odmawiał i przekonywał Brehena, aby ten zostawił jego i gości w oberży w spokoju, zaznaczając, że nie dopuści do powtórki z Iello, lecz Kot był bardzo zdeterminowany i pewny siebie, gdyż słyszał plotki o tym, że wiedźmin ze szkoły wilka stracił swoje miecze. Sytuację zmieniła Tiziana Frevi, która na prośbę Yennefer z Vengerbergu w trakcie swej podróży do Mariboru miała w tajemnicy podrzucić Geraltowi jego skradzione miesiąc wcześniej ostrza. Jednak wydarzenie w oberży zmusiło Dwimveandrę do oddania broni natychmiastowo. Wówczas Kot zestresował się i prawdopodobnie wiedząc, że nie ma większych szans z konfratrem ze szkoły wilka, dał za wygraną, po czym odjechał. Nie wiadomo czy ostatecznie podjął się zlecenia na strzygę z Wyzimy, ale to właśnie dzięki niemu Geralt dowiedział się o potworze[2].
GWINT: Wiedźmińska Gra Karciana[]
Walka ze strzygą[]
Brehen dotarł do Wyzimy i skontaktował się z Veleradem. Grododzierżca opowiedział łowcy potworów o tym, czego żąda król Foltest, a także o tym, że wiedźmin otrzyma też nagrodę od niego, w zamian za zwyczajne zabicie strzygi. Brehen wybrał prostszą drogę, zamiast odczarować księżniczkę, postanowił ją zabić i zgarnąć nagrodę od Velerada. Udał się więc do starego dworzyszcza, gdzie starł się z potworem, lecz walka ta zakończyła się dla niego śmiercią[1].
Ciekawostki[]
- Przed walką ze strzygą, powiedział do niej: Nie będziesz pierwszą arystokratką, której upuściłem krwi”, co ewidetnie oznacza, że zabijał ludzi bez względu na wiek, płeć czy status społeczny.
- Niektórzy fani teoretyzują, że to w rzeczywistości nie Geralt, który zginął dużo wcześniej w Rivii, lecz książkowy Brehen uratował w 1373 roku młodą Nimue przed IDREM UL Ex IX 0008 BETA. Przypuszczają, że po ucieczce przed Białym Wilkiem mógł zmienić swój charakter, dowiedzieć się o idrach i zacząć na nie polować.
Galeria[]
Linki zewnętrzne[]
Przypisy objaśniające
- ↑ Prawdopodobnie Brehen ma również zakaz wstępu do innych wiedźmińskich warowni, takich jak Kaer Seren, wskazuje na to jego wypowiedź o tym, że nie ma gdzie zimować.
- ↑ Ciężko stwierdzić, na ile Brehen robił to z własnej woli, a na ile po prostu z chęci przetrwania zimy, jako że potworów było wówczas dosyć mało na całym Kontynencie, a on nie miał wstępu do wiedźmińskich warowni.



