Wiedźmin Wiki

Wiedźmin Wiki przechodzi obecnie proces zmiany motywu. Przepraszamy za wszelkie utrudnienia i prosimy o zgłaszanie ewentualnych błędów członkom administracji.

CZYTAJ WIĘCEJ

Wiedźmin Wiki
Wiedźmin Wiki
12 864
strony

Dane z książek Sapkowskiego[]

– Nie rozumiem, dlaczego mam szukać tych... Znowu zapomniałam, jak to się nazywa...
– Intersekcje – podpowiedziała Yennefer, wyskubując rzepy, które wczepiły się jej w rękaw podczas przeprawy przez zarośla. – Pokazuję ci, jak je wykrywać, bo są to miejsca, z których można czerpać moc.
– Przecież ja już umiem czerpać moc! A sama uczyłaś mnie, że moc jest wszędzie. Po co więc łazimy po krzakach? W świątyni jest przecież pełno energii!
– Owszem, jest jej tam niemało. Dlatego właśnie wybudowano ją tam, a nie gdzie indziej. I dlatego też na terenie świątyni wydaje ci się, że czerpanie jest takie łatwe.
– Nogi mnie już bolą! Usiądźmy na chwilę, dobrze?
– Dobrze, brzydulko.
– Pani Yennefer?
– Słucham.
– Dlaczego zawsze czerpiemy moc z żył wodnych? Przecież energia magiczna jest wszędzie. Jest w ziemi, prawda? W powietrzu, w ogniu?
– Prawda.
– A ziemia... O, wszędzie tu dookoła pełno ziemi. Pod nogami. I wszędzie jest powietrze! A jeśli zechcemy ognia, to przecież wystarczy rozpalić ognisko i...
– Jesteś jeszcze za słaba, by wyciągnąć energię z ziemi. Za mało jeszcze wiesz, by udało ci się wydobyć coś z powietrza. A ogniem absolutnie zabraniam ci się bawić! Mówiłam już, pod żadnym pozorem nie wolno ci dotykać energii ognia!
– Nie krzycz. Pamiętam.

Krew elfów

– No, dość tego siedzenia, brzydulko. Robi się późno. Szukamy dalej. Ręka luźno przed siebie, nie naprężaj palców. Naprzód.
– Dokąd mam iść? W którą stronę?
– To obojętne.
– Żyły są wszędzie?
– Prawie. Nauczysz się, jak je wykrywać, znajdować w terenie, rozpoznawać takie punkty. Znaczą je uschłe drzewa, skarlałe roślinki, miejsca omijane przez wszystkie zwierzęta. Oprócz kotów.
– Kotów?
– Koty lubią spać i odpoczywać na intersekcjach. Wiele krąży opowieści o magicznych zwierzętach, ale tak naprawdę kot, oprócz smoka, jest jedynym stworzeniem umiejącym chłonąć moc. Nikt nie wie, po co kot ją chłonie i jak wykorzystuje... Co się stało?
– Oooo... Tam, w tamtym kierunku! Chyba coś tam jest! Za tamtym drzewem!
– Ciri, nie fantazjuj. Intersekcje wyczuwa się, stojąc nad nimi... Hmmm... Ciekawe. Powiedziałabym, niezwykłe. Naprawdę wyczuwasz ciąg?
– Naprawdę!
– Chodźmy więc. Ciekawe, ciekawe... No, lokalizuj. Pokaż gdzie.
– Tu! W tym miejscu!
– Brawo. Znakomicie. Czujesz lekkie skurcze palca serdecznego? Widzisz, jak wygina się w dół? Zapamiętaj, to jest sygnał.
– Czy mogę zaczerpnąć?
– Zaczekaj, sprawdzę.
– Pani Yennefer? Jak to jest, z tym czerpaniem? Jeśli nabiorę w siebie mocy, to jej przecież może zabraknąć tam, w dole. Czy tak wolno? Matka Nenneke uczyła nas, że niczego nie wolno zabierać ot tak, dla kaprysu. Nawet wiśni należy zostawić na drzewach, dla ptaków i żeby po prostu opadły.
Yennefer objęła ją, lekko pocałowała we włosy na skroni.
– Chciałabym – mruknęła – żeby to, co powiedziałaś, usłyszeli inni. Vilgefortz, Francesca, Terranova... Ci, którzy uważają, że mają do mocy wyłączne prawa i mogą z niej korzystać bez ograniczeń. Chciałabym, żeby posłuchali małej mądrej brzydulki ze świątyni Melitele. Nie obawiaj się, Ciri. Dobrze, że o tym myślisz, ale wierz mi, mocy jest dość. Nie zabraknie jej. To tak, jakbyś w wielkim sadzie zerwała jedną jedyną wisienkę.

Krew elfów