FANDOM


Jerzy z Kagen należał do Szkoły Gryfa, która słynęła ze szczególnie wytrzymałych pancerzy. Jerzy ufał widać, że jego napierśnik, wykuty z mahakamskiej stali, ochroni go przed smoczym ogniem i jadem. Mylił się, niestety...O Jerzym[1]
Jerzy z Kagen, zwany Smokobójcą – słynny wiedźmin z cechu Gryfa, Zarzeczanin.

Charakterystyka

Jerzy nosił krótką, acz gęstą bródkę i równie gesty wąs. Swoje brązowe włosy natomiast miał dosyć krótko ostrzyżone. Posiadał również wiedźmiński medalion swojej szkoły i dwa wiedźmińskie miecze[1].

Był on osobą szlachetną i honorową, częściej porównywaną do rycerza niż do wiedźmina. Mimo iż zdarzały mu się błędy, był dosyć konsekwentny w swoich działaniach[2].

Zbyt ufał ludziom co ostatecznie doprowadziło do jego zguby. Wiedźmin był niezwykle szanowany i popularny nie tylko wśród wychowanków swojej szkoły, ale też wśród innych cechów i zwykłych ludzi[1].

Bardzo szanował starsze rasy, prowadził też swój własny dziennik w którym zapisywał swoje przeżycia i odkrycia[2].

Biografia

Wczesne życie

Jerzy urodził się we wsi Kagen na Zarzeczu, jednak za młodu został zabrany, bądź oddany wiedźminom cechu Gryfa którzy wzięli go ze sobą[N 1][1].

Trenował w warowni Gryfitów, gdzie nauczył się mistrzowskiego władania i mieczem i przeszedł mutacje. Podołał wszystkim próbom, po których zakończeniu wyruszył na szlak[1].

Poszukiwania schematów

Wiedźmin odnalazł i skompletował schematy zbroi swojego cechu, którą następnie dumnie nosił ze względu na jej niezwykłość i wytrzymałość[2].

Latarnia morska w Velen

Będąc w okolicach Velen wiedźmin podjął się zbadania tajemnicy latarni morskiej w na polecenie prefektów Gors Velen, którzy byli zaniepokojeni ostatnimi katastrofami morskimi w tym regionie. Zgodnie ze słowami latarnika obwinianego o katastrofy, wypadki miały jakoby powodować północnice[2].

Udał się więc niezwłocznie na miejsce katastrof. Wiedźmin po śledztwie stwierdził, że za wypadki odpowiadali miejscowi wieśniacy, którzy rozpalając na wzgórzach ogniska, wprowadzali okręty w błąd, przez co te rozbijały się na skałach, a następnie były przez owych wieśniaków rabowane. Ludzie używali do palenia starożytnych elfich manuskryptów, nad czym wiedźmin niesamowicie ubolewał. Wyjaśniwszy sprawę, wiedźmin prędko udał się do twierdzy baroneta wystawiającego zlecenie, gdzie miał się podjąć ubicia zielonego smoka grasującego w pobliskich wsiach, głównego powodu swojego przybycia w te okolice[2].

Przed wyruszeniem w drogę brał jeszcze udział w procesie latarnika, w którego obronie stanął, tłumacząc baronetowi kim byli prawdziwi sprawcy[2].

Walka ze smokiem

Po ustaleniu z baronem ceny wiedźmin prędko postanowił zająć się potworem. Opuszczając jednak w pośpiechu twierdzę, zapomniał odebrać od lokalnego rzemieślnika schematu na miecz srebrny, według którego kowal miał wykonać wiedźminowi nowy oręż, gdyż stary uległ zniszczeniu[2].

Tak więc Jerzy stanął do walki ze smokiem, słabo uzbrojony, wciąż dał radę podołać zadaniu. Sam odniósł jednak w walce poważne rany. Ranny Gryfita został więc zaniesiony do warowni możnowładcy, liczącego na wyratowanie zbawcy swoich okolic[2].

Śmierć

Wiedźminem obiecał zająć się Błaszczyk, miejscowy chłop. Leżąc w agonii w warowni baroneta, wiedźmin patrzył jak mężczyzna który miał mu pomóc kradnie jego wyposażenie i schematy. Błaszczyk zamyślał wespół ze szwagrem spieniężyć drogocenne przedmioty u pasera w Mariborze[1].

Jerzy umarł z braku pomocy i odniesionych ran w komnacie w twierdzy baroneta[1].

Po śmierci

Zabójca bohaterskiego wiedźmina nie cieszył się zwycięstwem zbyt długo, jako, że zmarł od zażycia eliksirów, które uznał za znamienity alkohol[1].

Wiedźmin zaś wraz z resztą schematów i ekwipunku został pochowany w Grocie Smokobójcy w Velen. Stworzonej dla niego, aby uczcić jego pamięć[2].

Śladami jego schematów na wiedźmiński oręż podążał lata później zespół badawczy Edwina Greloffa, badający historię i wyposażenie szkoły Gryfa[2].

Dziedzictwo

Wieść o Jerzym, Smokobójcy poniosła się daleko. Stał się on prawdziwą legendą wśród wiedźminów, a jego podobizną przyozdobiono nawet jedną ze ścian w Kaer Morhen, jako, że Wilki chciały aby jego historia świeciła dla młodych wiedźminów przykładem i przestrogą jednocześnie[N 2][3].

Wiele lat później Geralt z Rivii podróżując po Velen może zapoznać się z historią sławnego wiedźmina nieco bliżej, a także może zdobyć schematy znalezione dawno temu przez Jerzego[2].

Ciekawostki

  • Młodzi wiedźmini ze szkoły Wilka nie uszanowali fresku w swojej warowni na którym namalowali różne rzeczy jak np. wielkie czarne wąsy i okulary.
  • Malowidło pojawia się również w pierwszej części gry, wówczas jednak wiedźmin ten był nam nieznany z imienia.
  • Jego osoba jest oczywistym nawiązaniem do św. Jerzego, będącego patronem rycerzy i zwycięzcą smoka w wierze Chrześcijańskiej.
  • W jednej z komnat ruin twierdzy można natknąć się na szkielet, trzymający w dłoniach dziennik wiedźmina, nie wiadomo jednak czy jest to ciało Jerzego.

Galeria

Uwagi

  1. Okoliczności tego wydarzenia są nam bliżej nieznane.
  2. Malowidło przedstawia walkę wiedźmina z bazyliszkiem, bądź kuroliszkiem, a nie smokiem jak sugerowałby kontekst wydarzenia i historia bohatera.

Przypisy

  1. 1,0 1,1 1,2 1,3 1,4 1,5 1,6 GWINT: Wiedźmińska Gra Karciana
  2. 2,00 2,01 2,02 2,03 2,04 2,05 2,06 2,07 2,08 2,09 2,10 Wiedźmin 3: Dziki Gon
  3. Wiedźmin
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.