Wiedźmin Wiki

Wiedźmin Wiki przechodzi obecnie proces zmiany motywu. Przepraszamy za wszelkie utrudnienia i prosimy o zgłaszanie ewentualnych błędów członkom administracji.

CZYTAJ WIĘCEJ

Wiedźmin Wiki
Wiedźmin Wiki
12 862
strony

Klechdy i podania o ludziach – książka w grze Wiedźmin 3: Dziki Gon.

Treść[]

O Talaith i złej wiedźmie

Nikt w całym Tir ná Lia nie umiał pomóc Talaith zdjąć złego uroku z zaklętego brata. Wtedy rozpacz przyćmiła jej rozum i udała się do starej wiedźmy. Zapomniała przestrogi Wiedzących, którzy ostrzegali, że serce staruchy jest czarne, stoczone niczym ścierwo przez robaki i pełne podłości, jak serca wszystkich ludzi.

Stara wiedźma mieszkała w jaskini na pustkowiu wśród trujących wyziewów i oparów, otoczona przez żmije i ropuchy. Talaith poszła tam, mimo że jej czyste serce ostrzegało ją, aby zawróciła. Kiedy zbliżyła się do jaskini, poczuła odór tak straszny, że niemal zemdlała. Nie wiedziała, co to jest, ponieważ nigdy wcześniej nie zbliżyła się do człowieka. Przemogła obrzydzenie, myśląc ciągle o swym dzielnym bracie, i poprosiła wiedźmę o pomoc.

– A co mi za to dasz? – zaskrzeczała wiedźma.
– Wszystko, o co poprosisz.
– Daj mi swój głos, elfko, a odczaruję Leoda.

Talaith przypomniała sobie, jak śpiewała małemu braciszkowi kołysanki, i zapłakała, ale oddała wiedźmie swój piękny głos. Starucha chwyciła go w swoje powykrzywiane szpony jak małą, srebrzystą rybkę i rzuciła ją kotu.
– Oddaj mi jeszcze swoje włosy, elfko! Wtedy odczaruję twojego brata.

Talaith zgodziła się, płacząc, a wiedźma uplotła z jej czarnych włosów gęstą sieć, którą zawiesiła na drzewie, żeby chwytać ptaki.
– Oddaj mi też twoje oczy, elfko, albo nie odczaruję Leoda!
Talaith bardzo kochała swojego brata i dała wiedźmie swoje zielone oczy, a starucha przyszyła je jak cenne klejnoty do swojej brudnej sukni. I zaczęła się śmiać. Wtedy Talaith zrozumiała, że wiedźma nigdy nie odczaruje Leoda i całe jej poświęcenie było na darmo. Ale nie mogła już nawet zapłakać. O, jakże żałowała, że nie słuchała Wiedzących, co tyle historii opowiadają o ludzkich podstępach!

Talaith skamieniała z żalu, ale jej czyste serce wciąż biło. Kiedy starucha pochylała się nad księgami zaklęć, zielone oczy Talaith czytały razem z nią i tak elfka dowiedziała się, że to ludzka wiedźma rzuciła zły czar na jej brata Leoda. Później zaś wyczytały, jak można go odczarować. Wtedy sieć z włosów Talaith nałowiła tłustych rudzików i nakarmiła nimi kota wiedźmy. Tak obłaskawiony kot zgodził się pójść do Tir ná Lia. Tam opowiedział Wiedzącym całą historię skradzionym głosem Talaith, tak że poznali, że to prawda.

Leod i Talaith zostali odczarowani, a złą wiedźmę rozwłóczono końmi.