Kraniec Borosa – Wydrążone w górach miasto w Mahakamie.
Historia[]
Początkowo miejsce było kopalnią rudy żelaza zarządzaną przez klan Fuchsów. Kiedy złoża zostały w pełni wyeksplatowane, krasnoludy w pustych chodnikach i szybach stworzyły komnaty mieszkalne. Według Gabora Zigrina w czasach swojej świetności znajdowały się w nim setki mil tuneli, dziesiątki hut, kuźni i odlewni[1]. Zebrania klanu odbywały się w ogromnej hali z kamiennymi ławami i kryształowymi kandelabrami. W 1267 roku porzucone miasto było siedliskiem potworów, które, za namową Gabora, królowa Meve postanowiła oczyścić żeby zdobyć przychylność krasnoludzkich klanów w negocjacjach z Brouverem Hoogiem[1]. Jak się okazało starosta Mahakamu nie był zadowolony z poczynań Meve, gdyż zniszczenie Krańca Borosa pozbawiło go szansy na znalezienie dowodów tego co się faktycznie stało z klanem Fuchsów. Zigrinowie nie chcieli by wydało się, że to oni stali za masakrą znienawidzonego klanu[1].
Ciekawostki[]
- Miejsce nazwane prawdopodobnie na cześć legendarnego bohatera z klanu Fuchsów - Borosa.
- Armii Meve udało się pokonać zasiedlające miejsce potwory w tym między innymi Szarleja. Następnie tunele zostały zasypane przez detonację beczek z mieszanką alchemiczną, które były zabarykadowane za drzwiami składzika narzędzi górniczych. Dym bijący z wykutych w skałach okien widać potem było ponoć aż w Aldersbergu[1].