FANDOM


Dane z książek Sapkowskiego

– To coś, co zabiło oboje – ciągnął Geralt, patrząc na skraj lasu – nie było ani wilkołakiem, ani leszym. Ani jeden, ani drugi nie zostawiliby tyle dla padlinożerców. Gdyby tu były bagna, powiedziałbym, że to kikimora albo wipper. Ale tu nie ma bagien.

Ostatnie życzenie

Coś, co siedziało w koronie olbrzymiego dębu, wrzeszczało i syczało. Mógł to być leszy, ale mógł też to być i zwykły żbik. Wiedźmin nie zatrzymał się, by sprawdzić.

Ostatnie życzenie

I było coś, co żyło tylko po to, by zabijać. Z głodu, dla przyjemności, powodowane czyjąś chorobliwą wolą, z innych przyczyn. Mantikora, wyvern, mglak, żagnica, żyrytwa, przeraza, leszy, wampir, ghul, graveir, wilkołak, gigaskorpion, strzyga, zjadarka, kikimora, wipper.

Ostatnie życzenie

– Nam droga przez Zwilgłe Uroczysko! A tam, panoczku, straszno! Tam, panoczku, są brukołaki, liścionosy, endriagi, inogi a insze plugastwo! Toż ledwo dwie niedziele temu capnął leszy zięcia mego, a tak, że zięć ino zacharczeć zdołał i już było po nim.

Wieża Jaskółki

Wiedźmin 3: Dziki Gon

W tym lesie się nie poluje. Nigdy. Choćby wieś umierała z głodu.
– Mściwój, sołtys sioła Choszczowe w Dolnym Aedirn

Leszego można spotkać w gęstych, prastarych lasach. Występuje samotnie, jest skrajnie terytorialny, niezwykle ciężki do wytropienia i przebiegły. Posługując się wrodzoną magią, kontroluje żyjące na jego terenie zwierzęta i rośliny, co czyni go wymagającym przeciwnikiem. Stare osobniki, zwane starożytnymi leszymi, stanowią szczególne zagrożenie.

W niektórych rejonach świata istoty te otaczane są swego rodzaju kultem. Składa się im ofiary, zazwyczaj z zajęcy i ptactwa, czasem też upuszczając ludzką krew. Na tym gruncie powstało wiele legend o pomocnych leszych naganiających zwierzynę myśliwym, pomagających znaleźć drogę zagubionym w puszczy wędrowcom czy ratujących ich z rąk zbójców. Niestety, w tych podaniach nie ma nawet krztyny prawdy – leszy widzi bowiem w człowieku tylko i wyłącznie źródło energii, którą się żywi i na którą ma stale rosnący apetyt.

Niektóre osobniki potrafią wznosić magiczne totemy, które czynią je silniejszymi – wówczas przed starciem z potworem należy je wszystkie zniszczyć. Co więcej, część leszych umie zapewnić sobie nieśmiertelność – a czynią to, jak następuje. Człowieka, który zabłąka się w jego lesie, leszy kaleczy szponami i zaklina czarną magią. Tak długo, jak naznaczona w ten sposób osoba pozostanie w okolicy jego leża, leszy będzie się zawsze odradzać. W takim wypadku można go ostatecznie pokonać jedynie po uprzednim wygnaniu czy wręcz zabiciu wybranej przez potwora osoby.

Leszy wykorzystuje w starciu nie tylko długie szpony, ale i licznych sojuszników – wilki, niezawodnie stawiające się na jego wezwanie, oraz kruki, które przeszkadzają atakującemu go przeciwnikowi. Leszy potrafi też nagiąć do swej woli roślinność tak, by i ona wspomogła go w boju. Całe szczęście, że poza wieloma przewagami potwór ten ma poważną słabość – jest niezwykle wrażliwy na Znak Igni.

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Dane z gry GWINT: Wiedźmińska Gra Karciana

Wpis z Księgi Nagród

Zwój 1: Wytrawni myśliwi potrafią ukryć się przed większością groźnych istot zamieszkujących lasy Kontynentu: wilkami, nekkerami, nawet liścionosami. Ale nie przed leszymi.
Zwój 2: Nie sposób bowiem zatrzeć śladów przed leszymi, nie da się ich zmylić. Pojawiają się znikąd. W jednej chwili las jest pusty… W drugiej między liśćmi goreją niebieskim ogniem martwe oczodoły.
Zwój 3: Choć szpony leszego są długie na trzy stopy i ostrzejsze niż mahakamskie sihille, to nie one są najgroźniejszą bronią leszego. A co? Las. Ten potwór potrafi bowiem nagiąć go do swej woli.
Zwój 4: Spod ziemi wyrastają pędy, oplatające się wokół stóp, powietrze gęstnieje od mgły, w której skrywają się wilki… Ciężko przeżyć taki atak. A jeszcze ciężej zachować zdrowe zmysły, by o nim opowiedzieć.
Skrzynia 1: W niektórych rejonach świata lesze otaczane są swego rodzaju kultem. Składa się im ofiary, zazwyczaj z zajęcy i ptactwa, czasem też upuszczając ludzką krew. Na tym gruncie powstało wiele legend o pomocnych leszych naganiających zwierzynę myśliwym, pomagających znaleźć drogę zagubionym w puszczy wędrowcom czy ratujących ich z rąk zbójców. Niestety, w tych podaniach nie ma nawet krztyny prawdy – leszy widzi bowiem w człowieku tylko i wyłącznie źródło energii, którą się żywi i na którą ma stale rosnący apetyt.
Skrzynia 2: Uczeni od lat spierają się, czym tak naprawdę są lesze. Choć większość bestiariuszy wpisuje je do kategorii reliktów, wielu specjalistów kwestionuje tę ocenę. Niektórzy uważają je za wytwór czarnej magii, być może nawet nekromancji. Inni dowodzą, że muszą to być demony pokrewne dżinom czy draugom. Spory z pewnością pomogłaby rozstrzygnąć sekcja zwłok potwora. Problem w tym, że kiedy leszego się pokona, jego ciało… Znika. Jedyne, co po nim zostaje, to pożółkła jelenia czaszka.
Skrzynia 3: Co zrobić, żeby przeżyć spotkanie z leszym? Z pewnością nie należy z nim walczyć, o ile nie jest się doświadczonym wiedźminem. Naturalnym odruchem jest oczywiście próba ucieczki, ale że lesze poruszają się między drzewami z prędkością wiatru, szanse powodzenia tej taktyki są mizerne. A zatem co? Myśliwi, druidzi i elfy są zgodni: podróżny, który napotkał leszego, powinien natychmiast paść na kolana, przeciąć żyły na nadgarstkach i zamknąć oczy. Jeśli będzie miał szczęście, potwór nasyci się i odejdzie… A rany uda się opatrzyć, nim będzie za późno.

GWINT: Wiedźmińska Gra Karciana
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.