- Informacje
- Opisy z książek i gier
Dane z książek Sapkowskiego[]
Podpisane jest: Foltest, król, pan Temerii, Pontaru i Mahakamu.
Regis nagle dał wyraz zdziwieniu, gdy okazało się, że głównym celem wędrówki nie jest enklawa masywu Mahakam, odwieczna i bezpieczna krasnoludzka siedziba. Zoltan, który zrobił się jeszcze gadatliwszy od Jaskra, oświadczył, że do Mahakamu nie wróci pod żadnym pozorem, i dał upust swej niechęci wobec panujących tam porządków, zwłaszcza zaś wobec polityki i absolutnej władzy starosty Mahakamu i wszystkich krasnoludzkich klanów, Brouvera Hooga.
I technika jest w Mahakamie [...] Hutnictwo i metalurgia! Wielkie piece, nie jakieś tam zasrane dymarki. Młoty wodne i parowe...
[...] Wszyscy wiedzą o technice. Ale nie wszyscy wiedzą, że Mahakam eksportuje stal. Do Królestw, ale i do Nilfgaardu też.
– [...] Głownie są z importu. Skąd, poznać po puncach. Te z Mahakamu mają wypuncowane skrzyżowane młoty, te z Poviss koronę albo głowę konia, a te z Viroledy słońce i słynną firmową inskrypcję.
Oren stoi słabo, a ceny kamieni w Wyzimie nie są za wysokie, za blisko do krasnoludzkich kopalni w Mahakamie.
Głos rozsądku 6 w zbiorze Ostatnie życzenie
[...] rzeką Jarugą. [...] Na długim odcinku, o, tutaj, płynie wśród urwistych, niedostępnych brzegów, wśród skał Mahakamu...
Ja już zdecydowałem, ruszam właśnie na dalekie Południe, do Sodden, Mahakamu i Angrenu. Wiadomo, że tam, którędy szły wojska, zawsze mnożą się straszydła.
Towar idzie przez Mahakam, przez Brugge, przez Verden, przez porty w Cidaris. [...]
Sforsował rzekę bez trudu – od czerwca nie padało, woda w Ismenie opadła znacznie. Trzymając się skraju lasu, dotarł na szlak wiodący z Wyzimy na południowy wschód, w stronę krasnoludzkich hut, kuźni i osiedli w Masywie Mahakam.
Nad gościńcem leciały stada wron, kracząc donośnie. Leciały na wschód, w kierunku Mahakamu i Dol Angra, w kierunku Vengerbergu.
Wy, wiedźmini, umiecie mieczami wywijać, ale przecie sami ich nie robicie. Takie miecze tylko u nas się kuje, w Mahakamie, pod górą Carbon.
[...] na południu mogli obserwować połyskliwą wstęgę Wielkiej Jarugi, na północy zaś wysokie i skaliste przedpole dalekiego masywu Mahakam.
W tafli Loc Eskalott przeglądały się porośnięte jodłą i modrzewiem wzgórza Craag Ros, wysunięta rubież masywu Mahakam.
Dane z gry GWINT: Wiedźmińska Gra Karciana[]
Wpis z Księgi Nagród[]
Zwój 1: Mahakam to kraina kontrastów. Rozgrzane do czerwoności kuźnie schowane pośród białych śniegów. Najnowocześniejsze technologie Kontynentu – opracowane przez jego najbardziej konserwatywne społeczeństwo…
Zwój 2: Chociaż Kontynent każdego lata rozdzierają wojny, znajdujący się na styku granic Mahakam zachowuje neutralność – którą respektują wszystkie strony konfliktu. Nikt nie chce rozsierdzić krasnoludów. Wszyscy potrzebują wykuwanej przez nich broni.
Zwój 3: Kupcy, którzy przyjeżdżają do krasnoludzkiej krainy, widzą tylko jej ułamek. Bo, niczym u góry lodowej, jedynie niewielka część Mahakamu wystaje ponad powierzchnię. Prawdziwe skarby i cuda znajdują się pod ziemią, gdzie ludzie nie mają dostępu.
Zwój 4: Krasnoludy są w Mahakamie bezpieczne… Ale nie wolne. Każdy aspekt ich życia regulują prawa, każdą ich decyzję musi zaaprobować rada klanów. Wielu tego nie wytrzymuje i ucieka do ludzkich dolin, gdzie zostają rzemieślnikami… Bądź dołączają do Scoia’tael.
Skrzynia 1: Wielu młodych krasnoludów marzy o tym, żeby opuścić Mahakam, zaznać wolności, posmakować przygód. Starosta Hoog wychodzi im naprzeciw. Po osiągnięciu pięćdziesiątych urodzin, młodzikowie mogą opuścić góry na rok, poznać ludzkie miasta. Po upływie trzysta sześćdziesiątego piątego dnia są jednak zobowiązani wrócić – albo ich imię zostanie na zawsze wykreślone z klanowych cenzusów. Pytany, czy nie obawia się, że większość młodzieży zostanie w przełęczach, starosta Hoog nie odpowiadał, tylko gorzko się uśmiechał. Wiedział bowiem, jak ich powitają ludzie.
Skrzynia 2: Mahakamskie krasnoludy uwielbiają śpiewać – ale jedynie w chórach, występy solo są uważane za szczyt złych manier. Rywalizujące klany często rozwiązują konflikty poprzez pojedynki na jodłowanie. Zbierają się wówczas na zboczach góry Carbon i próbują się nawzajem przekrzyczeć piosenkami takimi jak „Stara sztygara wciąż jara” czy „Kto mi sika do chodnika”. Czasem w rezultacie tych zawodów z gór schodzą lawiny…
Skrzynia 3: Mimo, iż Mahakam zbija fortunę na sprzedaży sihilli i innego oręża, mieszkające tam krasnoludy nie opływają bynajmniej w luksusy. Cały zysk z handlu wędruje bowiem do starosty – a konkretnie, do przepastnego skarbca na najniższym poziomie korytarzy pod górą Carbon. Krasnoludy dostają to czego im potrzeba do życia od klanu: kapotę, strawę, narzędzia. Chcieć więcej? Takie ciągoty nie są w Mahakamie mile widziane.