Wiedźmin Wiki

Wiedźmin Wiki przechodzi obecnie proces zmiany motywu. Przepraszamy za wszelkie utrudnienia i prosimy o zgłaszanie ewentualnych błędów członkom administracji.

CZYTAJ WIĘCEJ

Wiedźmin Wiki
Wiedźmin Wiki
12 863
strony

Dane z książek Sapkowskiego[]

– Wskakuj na konia. Pogadamy w drodze. Hej, do diabła, tylko nie z tym worem! Chcesz, żeby Płotce pękł grzbiet?
– To jest Płotka? Płotka była gniada, a to jest kasztanka.
– Każdy mój koń nazywa się Płotka. Dobrze o tym wiesz i nie zagaduj mnie.

Miecz przeznaczenia

– Mój rumak nazywa się Pegaz.
– Jakżeby inaczej. Wiesz, co? Moją, elfią kobyłę też jakoś nazwiemy. Hmmm...
– Może Płotka? – zakpił trubadur.
– Płotka – zgodził się wiedźmin. – Ładnie.
– Geralt?
– Słucham.
– Miałeś w życiu konia, który nie nazywał się Płotka?
– Nie – odrzekł wiedźmin po chwili zastanowienia. – Nie miałem.

Chrzest ognia

– Nie krzycz.
– To nie stój niby kół. Pomóż mi wsadzić Jaskra na wałacha.
– Ocaliłaś nasze konie? Płotkę też?
– On ocalił – ruchem głowy wskazała na Cahira. – Jazda, w drogę.

Chrzest ognia

Płotka, pomyślał wiedźmin, kierując się w stronę pałacu Beauclair. Zgrabna cisawa
kobyłka, prezent od Anny Henrietty. I Jaskra.

Pani Jeziora

Dane z gry Wiedźmin 3: Krew i Wino[]

Koń to dla wiedźmina nie tylko środek lokomocji - wie o tym wielu bandytów, potraktowanych w boju twardym kopytem.

Niejeden wiedźmin zwierzał się swemu rumakowi z rozmaitych życiowych rozterek, wpatrując się w gwiazdy błyszczące nad traktem, kiedy to końskie ucho było jedynym w obrębie wielu mil, skłonnym słuchać. Choć nie każdy się do tego przyzna.<br<
Klacz Geralta nazywa się Płotka i nikt w sumie nie wie, skąd wzięło się to miano. Zapytany o to, Geralt udziela wymijającej odpowiedzi albo wieloznacznie milczy. Być może było to pierwsze słowo, jakie mu przyszło do głowy? Płotka w każdym razie zdaje się w pełni akceptować swoje imię.

Geralt denerwuje się i złorzeczy, kiedy klacz panikuje i zrzuca go w czasie walki, albo kiedy nagle podczas galopu skręca w zupełnie innym kierunku, niż powinna - ale prawda jest taka, że przywiązał się do niej i nie zamieniłby jej na żadnego innego konia. Nawet takiego, który wezwany, nie staje nagle bezradnie wobec nieprzebytej, jakby się wydawało, bariery niskiego płotka albo wiotkiego drzewka. Ani nie pojawia się ni stąd, ni zowąd na dachu chłopskiej chałupy.
Cóż - wzrusza ramionami Geralt - wiedźmiński koń to nie jest zwykła kobyłka, a bezustanny kontakt z magicznymi napojami i Znakami na każdym odcisnąłby jakieś piętno.

Podczas wykonywania jednego ze zleceń w Toussaint Geralt miał okazję przekonać się, że Płotka bierze bardzo na serio swoją rolę, i że doskonale się zna arkanach wiedźmińskiego fachu. Oraz, że w istocie jest całkiem niezłą partnerką do rozmowy.

Wiedźmin 3: Krew i Wino