Moi magowie i ja znamy sekrety alchemii mutagenicznej. [...] Jeśli zginiemy, nie będzie już nowych wiedźminów.Reidrich do Vesemira[1]
Reidrich – mag-rezydent w Kaer Morhen.
Zdolności magiczne[]
Posiadał wszystkie umiejętności magiczne właściwe przedstawicielom swojej profesji. Należał również do nielicznego grona czarodziejów znających tajniki alchemii mutagenicznej, używanej do tworzenia wiedźminów oraz mieszańców.
Wiedźmin: Zmora Wilka[]
Jako mag-rezydent Szkoły Wilka był odpowiedzialny za przeprowadzanie Próby Traw oraz badania nad potworami, które wiedźmini zwozili do siedliszcza. Razem z innymi magami z siedliszcza miał również pilnować, by sekrety mutowania organizmów nie zostały użyte w niewłaściwym celu.
W 1108 roku[1], po rzezi na Czerwonych Bagnach, Reidrich przebywał w bestiariuszu, do którego przez przypadek dotarł również Vesemir, wiedziony mocą medalionu. Czarodziej uważał, że przyszły zabójca potworów powinien znać prawdę o powstawaniu takich jak on, więc opowiedział chłopcu skróconą historię zastosowania alchemii mutagenicznej. Rozmowę przerwał jednak Deglan, zirytowany przez zachowanie Reidricha. Mentor powiadomił ucznia o czekającym na niego liście, więc ten opuścił pomieszczenie.
Tego samego roku[1] mag przeprowadził na ocalałych rekrutach Próbę Traw.
W 1161 roku[N 1] Deglan porwał młodą elfkę Aen Seidhe, Kitsu, i nakazał Reidrichowi zmieszać jej geny z genami mary. Z roku na rok populacja potworów malała, więc mentor Wilków uznał, iż dla zapewnienia przetrwania cechowi należy stworzyć nowe monstra. Eksperyment był jednak zbyt niestabilny – mężczyznom wydawało się, że kobieta umarła, więc projekt porzucono. W rzeczywistości Kitsu wykorzystała swoje wzmocnione przez mutacje umiejętności, by omamić oprawców iluzją i uciec.
W 1165 roku[1], wskutek śledztwa przeprowadzonego przez Vesemira i Tetrę, prawda o eksperymencie wyszła na jaw, przez co król Dagread wydał pozwolenie na zaatakowanie siedliszcza. Lady Zerbst udała się do Kaer Morhen, by ostrzec wiedźminów. Tam spotkała Reidricha, po czym oboje weszli do bestiariusza, by przerwać walkę Vesemira z Deglanem i powiadomić ich o zagrożeniu. Cała czwórka udała się na jedną z wież, z której był widoczny zebrany pod twierdzą tłum. Mag oznajmił, że Tetrze najbardziej zależy na nim i jego konfratrach, bo bez nich wiedza o tworzeniu wiedźminów przepadnie. W odpowiedzi mentor Wilków nakazał im się ukryć w laboratorium.
Wiedźmini przegrywali, atakowani zarówno przez ludzi, jak i kontrolowane przez Kitsu potwory, dzięki czemu Gilcrest dostała się do kryjówki czarodziejów z zamiarem zabicia ich. Nagle przez sufit wpadł wściekły Vesemir, gotowy bronić sojuszników. Wówczas półmara omamiła go iluzją, przez co wiedźmin zamordował Reidricha i jego magów, myśląc, iż zabija agresorów.
Przypisy objaśniające
- ↑ W rozmowie z Vesemirem Filavandrel opowiada, że elfki znikają od czterech lat, a więc pierwsze porwanie musiało nastąpić w 1161 roku.